Były dość ciężkie – ja miałem dość duże oczekiwania z jednej strony, a z drugiej bałem się, że mój pracownik poczuje się przytłoczony moimi wymaganiami i nie podoła stawianym mu zadaniom. Dlatego dość sceptycznie podchodziłem do jego pracy i dopiero po jakimś czasie dałem się przekonać, że Włodek będzie rzetelnym pracownikiem. Po kilku miesiącach podwyższyłem mu pensję i postarałem się o krótszy czas pracy dla niego .Ja z kolei powoli zacząłem zajmować się swoją pracą bukmachera internetowego. Moje zawody sportowe w Internecie lekko kulały i musiałem intensywniej zając się tamtą działalnością, żeby powoli odbić się od dna. Prze kilka kolejnych miesięcy spędzałem prawie całe dnie na poprawianiu parametrów sprzedaży na internetowych zakładach bukmacherskich. Nie zapominałem jednak o codziennej, dwugodzinnnej kontroli pracy włodka.